I jeszcze odpowiedź na pytanie dlaczego nie wezmą ludzi z kategorią D na ćwiczenia:Po pierwsze możemy pisać co chcemy na rząd, ale nikt nie jest na tyle szalony aby szkolić ludzi z wadami/ułomności.Cała sztuka polega na tym aby otrzymać kategorie D wtedy każdy trep z WCR(słynnego WKU) wymieknie.Osoby które zostaną przyjęte na ćwiczenia z kategorią A,ale nie zgłoszą swoich problemów to niestety tak jak było w szkole frajerzy.Co by się stało jakby zmienili prawo i zaczęli powoływać ludzi z D?-zbiorowe pozwy,-afery na ćwiczeniach typu ktoś rozpierdala kolano, rękę czy odwala coś grubego z depresją, a takie coś skończyło by się wysokimi odszkodowaniami-i tutaj przede wszystkim pracownicy cywilni nie daliby radę ogarnąć tego bagna(już protestują) i sami by zgłaszali tego typu afery z powodu ostatniej(brak podwyżek)Musieliby zrobić z D kategorią B.B to problemy zdrowotne,które można wyleczyć i dostajesz np B12 czyli 12 miesięcy i ponowna komisja. A D musieliby podzielić na tych co się nadają lub nie do wojska, a to już, absolutna fikcja i nierealne do zrealizowania biorąc pod uwagę braki kadrowe i protesty pracowników cywilnych.Podsumowując, żeby D brali do wojska to musi wybuchnąć wojna, bo wtedy osoba z D zostanie wysłana na tyły i w praktyce ma większe szanse przeżyć czyli bardzo dużo daje ta kategoria.Natomiast co do tych z E trzeba brać pod uwagę, że w razie próby przekroczenia granicy będą mieli tylko taki wpis w książeczce więc taka książeczkę można zawsze...wyrwać/podrzeć itd i nie puszczą was przez granicę, bo nawet nie myślcie sobie o tym, że trep w mundurze pomyśli o sprawdzeniu tego w systemie-u mnie ludzie na kompanii nie potrafili używać....teamsa i trzeba było dzwonić do każdego jednego z osobna.Ogólnie D=E do pierwszego tygodnia wojny.