Siema wykop, pytam o taką sprawę - czy i jeśli tak, to kiedy należy się w Polsce obawiać powrotu #obowiazkowecwiczeniawojskowe albo #pobor? Pamiętam jak po inbie w grudniu '22 zaczęły pojawiać się głosy że pobór wraca po wyborach w '23, takie posty dało się nie tylko wyczytać na wykopie ale usłyszeć też ogólnie w necie. Mamy początek '25 i pomimo że wojsko ma prawo według ustawy z '22 wzywać każdego z kategorią A na ćwiczenia wojskowe a przywrócić pobór można pewnie jednym głosowaniem, to jest względna cisza i spokój. A umówmy się że nastroje w Europie i na świecie ogólnie nie są za dobre, do tego jeśli Ukraina by padła albo zmieniłby się jakiś kurs na tej wojnie itd itp to plany pewnie by się pojawiły, pobór wrócił na Łotwie i zdaje się że w Chorwacji a coraz więcej o tym zaczyna się przebąkiwać i w Polsce i w Niemczech, jak się poczyta internety. Myślicie że uda się dotrwać w takim stanie jaki mamy teraz jeszcze z 2-3 lata spokoju? Wiem że to wróżenie z fusów i gdybanie, ale chciałbym poznać opinie innych osób w tym konkretnym temacie.

