#praca #korposwiat #korpoUtknęłam w korporacyjnym limbo i nie mogę z niego wyjść. Za 4 miesiące miną 3 lata odkąd zaczęłam pracę w obecnym korpo, na początku pracowałam w gówno-klepaninie-excela z Anetkami, desperacko wysyłałam cv, ale pracy nie udało mi się zmienić. Dopiero po 1.5 roku zmieniłam stanowisko wewnętrznie na associate PM, ale oczywiscie bez zmiany pensji i tak od trzech lat pracuję za jedną wypłatę (8k brutto) bez dodatków i podwyżkami inflacujnymi rzędu 100zł brutto "bo bieda, na rynku zwolnienia, w tym roku podwyżek i bonusów nie będzie". No i ostatnio odpicowałam super CV, wysyłam na oferty, które są do mnie dopasowane, miałam już 4 rozmowy, w tym 2 z managerami i po tych rozmowach już oczywiście brak kontaktu (raz mnie nie przyjęli, bo musiałabym 2x w miesiącu dojeżdżać pociągiem, a oni chcieli kogoś na miejscu, bo hybryda i 2 dni z biura/tydzien to sztywna regula). Mam wrażenie, że utknęłam w tym korpo z jedną wypłatą i brakiem jakichkolwiek perspektyw na kolejne lata (i na awans i na podwyżkę)... jeszcze kilka miesięcy i oszaleje tutaj

