Jestem z dziewczyną i na pozór wszystko jest ok - podobamy się sobie wzajemnie, światopogląd i poglądy na tematy mamy po tej samej stronie. Nie mamy co prawda wspólnych zainteresowań, ale jesteśmy otwarci na siebie nawzajem, chętnie rozmawiamy o naszych zajawkach i nawet planujemy wspólne wyjazdy.Problem tkwi w tym, że nie potrafię poczuć w ogóle, że mi na niej zależy, słowa „kocham cię” nie przechodzą mi przez gardło. Nie mamy długiego stażu (prawie 2 miechy, za pierwszym spotkaniem była chemia) i mam świadomość, że czasem związek to długi czas budowania relacji. Do łóżka nie dotarliśmy jeszcze - jestem jej praktycznie pierwszym facetem, ona jest dość nieśmiała ogólnie, więc nie przyspieszam tego tematu by nie wywierać na niej presji, czy stresu i ze wszystkim staram się być otwarty i wspierający.Inna sprawa, że jej brakuje pewnej zadziorności, na flirt z jej strony trudno liczyć. Myślicie, że da się z tego coś zbudować? Czy może ona po prostu nie jest gotowa do tego typu relacji? A może to we mnie tkwi problem? #milosc #love #związki

