W czasach szkolnych łatwo można być przegrywem w damskiej wersji. Na moim przykładzie, całe gimnazjum miałam przerąbane. Sam ubiór i wygląd już dyskryminował. Chodziłam w ciuchach po starszych siostrach(siostry starsze o 7 i 5 lat), więc to był wtedy inny styl, inna moda a ja w tym musiałam chodzić. Włosy tłuste, ojciec nie rozumiał słowo dojrzewanie i to, że włosy mi się przetłuszczają po 2 dniach. Zakręcal zawory od wody, żebyśmy nie mogły się kąpać, bo dla niego takie rzeczy tylko 2 razy w tygodniu. Co najlepsze, na obiad w domu przez cały tydzień zupy, bo nic innego mama z naszego budżetu domowego nie mogła ugotować, a ja byłam przy tuszy, miałam z plus 5 kg od takiej normalnej wagi nastolatki. Ojciec alkoholik, często na osiedlu można było w porach wieczorowych spotkać zataczającego się. To już wystarczyło do tego, żeby się nabijać i wyśmiewać. Całe gimnazjum dla mnie to było piekło i w domu też, przez ojca, który wprowadzał terror#rozowypasek #przegryw

