Opublikowane

Trudne życie w rodzinie - jak poradzić sobie z trudnościami?

Piszę bo w sumie musze się wyżalić, bo psycha mi siada mocno.Mam 20 lat i mieszkam w dużym polskim mieście, w dosyć biednej rodzinie, w jednopokojowym mieszkaniu socjalnym z rodzicami.Nie rozmawiam ze swoim ojcem od prawie roku, odkąd się pokłóciliśmy z powodów politycznych, krótko mówiąc nazwał mnie zjebem i kazał mi wypierdalać z domu, bo nie podzielam jego poglądów politycznych. Sytuacja finansowa sprawiła jednak, że mimo, że jednocześnie pracuje i studiuje, fizycznie nie stać mnie na wyprowadzkę, ze względu na życie w mieście wojewódzkim, gdzie najem jest w cholerę drogi, jednak nie o tym.Życie z ojcem to jest jakieś piekło, typ zachowuje się jak zombie, ze mną kompletnie nie rozmawia od roku, z mamą rozmawia tylko w sprawach technicznych typu: kup to, zrób mi obiad itd, ewentualnie się kłóci. Zresztą najpierw on zdradzał mamę, a teraz ona jego zdradza. Stary nie pije alkoholu, fizycznie też nie znęca się nad nikim, ale po prostu robi to psychicznie.Dzień starego wygląda w taki sposób, że budzi się bierze telefon do łapy, który ma przyspawany do niej przez następne 16h. Nie wiem co on tam dokładnie robi, ale chyba w jakieś gierki gra, kiedyś jak z nim jeszcze jakkolwiek rozmawiałem, to potrafił zapieprzać 150 na autostradzie i mieć te swoje przeklęte gierki przyspawane do łapy, dostał zresztą parę mandatów za używanie telefonu podczas jazdy. W domu włącza telewizor i kiedy tylko może (czasami mama jak jest to robi kłótnie z tego powodu), leci pewna znana partyjna telewizja i jej przekaz jest męczony ile tylko się da. Politycznie mu odjebało dopiero jakoś od roku, ale z rodziną praktycznie nie rozmawia od zawsze, oprócz jego siostry nie znam nikogo z jego rodziny, do tego miał epizod, że spał w kuchni przez 3 lata i też z nikim nie rozmawiał. Matka nie wzięła z nim rozwodu bo się albo bała, że nie będzie miała gdzie się wyprowadzić, albo liczyła, że go zmieni (zależnie od okresu)Niedawno stary przejebał u jakiegoś Ukraińskiego brokera ćwierć miliona złotych i nabrał kredytów na spłatę, coś tam się sądził, ale nic nie ugrał. Regularnie chodzi na automaty. To co mu zostało wypierdala na papierosy, które pali w pokoju, w domu płaci tylko za czynsz, tj. pareset złotych. Nie ma żadnych kolegów, nigdy (nie licząc pracy) nie wychodzi z domu, jak ma urlop to potrafi przez 3 tygodnie nie wyjść z domu, nie myje się, nigdy go nie widziałem jak myje zęby, ogólnie jest nieznośny w obyciu i prostacki. Mama cały czas jest poza domem zazwyczaj u kochanka, albo w robocie, rzadko bywa w domu, ewentualnie wtedy kiedy starego nie ma. Ja zazwyczaj też jestem poza domem, albo w pracy albo na uczelni, kiedy nie mam co ze sobą zrobić tułam się po marketach, parkach, albo pije alkohol. Jak już musze być w domu to siedzę w kiblu z laptopem, albo śpię na materacu w kuchni.Myślałem, żeby po prostu wyjechać zbierać jakieś szparagi czy coś, ale uwikłałem się w kilkuletnie studia, które wypada skończyć. Chyba nie muszę wspominać, że za rękę nigdy nie trzymałem, a moje grono kolegów jest dosyć wąskie, bo zawsze miałem niską pewność siebie a starzy w dzieciństwie mieli na mnie wyjebane. Nie leczę się na żadne choroby, depresja czasami mi się nasila, ale po prostu straszna niemoc mnie dobija i strach, że jeszcze tak po wegetuje parę lat i musiałem się wyżalić.#zalesie
32

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

aztdbp2xze3oav827vq709sc

Dodane: 18 stycznia 2025 - 00:35:33
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy