Czyżbym został tym słynnym beciakiem? Od jakiegoś czasu jestem w związku z dziewczyną, która jest bardzo pewna siebie. Niestety, jeszcze na początku relacji, dałem się wykazać jako piesek, który zawsze przybiegnie na każde wezwanie Pani. Doszło do tego, że nawet kiedy próbowałem zrobić sobie dzień bez niej, żeby odpocząć od jej krytykowania mnie, to słyszałem, że jej nie oszukam, bo ona wie, że mi na niej zależy. Seks oczywiście jest w naszym związku obecny, jednak nawet nie wiem, czy sprawia jej przyjemność. Sugerowałem przerwę czy nawet rozstanie, ale - co dziwne - mimo tego, że non stop mnie krytykuje, bardzo się obawia, że ją zostawię (sprawdza mojego messengera nawet) i nie chce robić żadnej przerwy. Czy dałem się wjebać w toksyczny związek, z którego nie ma ucieczki w którym będę trzymany na łańcuchu? #zwiazki #tinder #problem

