spotykam się od ponad dwóch miesięcy z laska z #tinder Bylsmy na kilku randkach. Ostatnio mnie poinformowała, że sobie zrobiła testy weneryczne. Trochę nie wiedziałem jak na to zareagować, to jakiś nowy standard w randkowaniu? Ja ostatnie kilka lat spędziłem pod kamieniem w dwóch kilkuletnich związkach. Nie wiem czy ona sugeruje, że też mam sobie zrobić, czy może zastanawia się czemu się z nią jeszcze nie rucham? Czy ludzie na tych tinderach naprawdę pierdolą się na drugiej czy trzeciej randce? Da się do tego kurwa przestawić, bo obecnie myśl o dupczeniu się z jakąś ledwo poznaną Julka to mnie brzydzi a nie stawia namiot...

