Rodzice mają działkę blisko centrum miasta. Kiedyś matka zaczęła temat, że może byśmy się tam wybudowali, ale jak powiedziałem, że ok tylko trzeba przepisać działkę, to zrobiła oczy jak 5 złotych (XD). Chyba myślała, że wybudujemy jej dom i do końca życia będzie nas szantażować.To się też rozbija o sytuację która miała kiedyś miejsce, że zaczęliśmy remont piętra w domu rodzinnym i się nam wtrącała na każdym kroku, szantażując, że mieszkamy u niej. No to już nie mieszkamy... Wybraliśmy zdrowie psychiczne nad wydatkami.I teraz tak... Szukamy z żoną działek i to jest kurna dramat... Mamy koło…