Podczas zakupów na kasie samoobsługowej nabiłem tańszy towar a do siaty włożyłem ten droższy (kurde naprawdę nie specjalnie). Zapłaciłem i wyszedłem. Za dwa dni ponownie zjawiłem się w sklepie, zrobiłem zakupy i chwycił mnie ochroniarz , że ma nagranie monitoringu i wezwał Policję. Policja spisała i puściła (nie złapany na gorącym uczynku). Ze sklepem się dogadałem (z regionalnym koordynatorem) i zrobiłem przelew na różnice z tamtego dnia+ małe zadośćuczynienie. Wyjaśniłem sytuacje, przeprosiłem, doszliśmy do porozumienia. Tydzień temu dostałem wezwanie na komisariat na przesłuchanie jako…