Zastanawiam się, czy pechowo nie straciłem szansy na udane życie - i nad tym, jak odnaleźć się w obecnej rzeczywistości. Będę wdzięczny za wczytanie się + poważne i merytoryczne porady - mogą mi bardzo pomóc.1. Urodziłem się i mieszkam w #tychy. Bliżej mi do 40-tki niż do 30-tki, co mnie bardzo boli.2. Z minusów: trudny kontekst rodzinny (emocjonalny i finansowy) od urodzenia, ostatni (starsi/chorujący) członkowie rodziny wymagający codziennej pomocy, wiele niezawinionych traum i zawodów, średnie zdrowie (z polem do naprawy), poczucie straconych najlepszych lat życia. Znaczna…
