Nie potrafię oddawać stolca na wyjazdach np. wakacjach, blokada jest i nic nie da się wycisnąć, chyba że np. po 4 dnich. To jest popaprane, bo człowiek traci wtedy apetyt - w hotelu ma dobre śniadania, na mieście jest lokalna kuchnia, a ja zatwierdzenie mam i nie jestem głodny. Dopiero po paru dniach się odblokowuje, bo już się w jelitach nie mieści. A jak krótszy wyjazd np. na weekend to mnie ciśnie już w drodze powrotnej, a wchodząc do domu muszę od razu siadać na klopie. Czy tylko ja jestem taki zepsuty? Ktoś jeszcze tak ma? Jak to naprawić? Może brać suszone śliwki na wczasy?#zdrowie…