Słuchajcie, wiem, że to może wydawać się dziwne, ale nie mam pralki, a w miejscu gdzie aktualnie mieszkam pralki nawet mieć nie mogę. Nie ma warunków, nie ma podłączenia, mniejsza, trzeba zaakceptować i radzić sobie bez niej. Ale pytanie - w jaki sposób, by miało to ręce i nogi? Generalnie nie mam jakoś dużo prania, średnio robię raz na dwa tygodnie i jedno, góra dwa do pralki 5kg wystarcza. Niektóre ubrania mam całkiem fajne i muszę na nie uważać, więc nie mogę sobie pozwolić na pranie w dziwnych warunkach ze względu na obawę przed zniszczeniem. Co mi zostaje, by jakość prania była dobra,…