Chyba oleje te wszystkie apki randkowe i zacznę zagadywać w realu (mam 29 lat).. Moja frustracja już osiągnęła taki poziom, że przewższa fobie społeczną i wrodzoną nieśmiałość. Nic już nie mam do stracenia i niżej nie mogę upaść. #tinder tylko zrył mi banie i postrzeganie relacji przez te wszystkie LATA a jeszcze pogłębił #depresja bo czuje się nikim. Lepiej zagadać w realu ALE SYTUACYJNIE JAK JEST KONTEKST A NIE JAK CREEP i może na 100 sytuacji któraś podłapie wątek i jakoś pójdzie dalej. Kilka lat temu zagadałem taką kelerkę jak była na osobności bo bałem się przy ludziach i…
