Redpill to jeden z najbardziej cringe'owych i żenujących internetowych ruchów jakie znam, a śmiem twierdzić, że trochę go poznałem. U jego podstaw jest nauka nt. relacji międzyludzkich, krytyka feminizmu, samorozwój czy hipergamia - i to jest okej, ale umówmy się... są to rzeczy niejako oczywiste, bo czy jakąś wielką tajemnicą jest, że kobiety wybierają mężczyzn atrakcyjniejszych fizycznie, bardziej zaradnych i tych o większym statusie socjo-ekonomicznym? No nie, nie jest to żadna prawda objawiona. Tak samo to, że feministki już dawno przestały walczyć o prawa kobiet i trzecia fala skupia się…
