Weź zrób matce przyjemność...Matka chodzi do kościoła, ja nie, no ale zamówiła mszę za duszę zmarłych z rodziny, środa 10, bo rocznica śmierci jej ojca, oczywiście symbol bo też rocznica śmierci JP2.Spoko - zależy jej, pójdę z nią, pół dnia pracy odrobię innego razu, jadę do niej.No i jesteśmy, jest msza.Mnie tam kościół jakoś zbytnio nie pociąga, no ale jestem to posłucham i czytania i kazania, co tam ksiądz ma do powiedzenia.Nie śpiewam, nie odpowiadam na głos - bo nie znam formułek, pieśni, nie czuję klimatu, nie mam ochoty, o umiejętności śpiewu nie wspomnę.Ale nie da się - co…