Mirko Anonim

#mamabijealewolnobiega

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
clrvu1e6d013v0mjd4bsnxwuv
To jest ta wisienka na związkowo-rodzicielskim torcie. Dziecko choruje od tygodnia i jestem po kolejnej rwanej nocce. Dziecko zwiało rankiem z łóżka i pobiegło do ojca, który szykował sobie śniadanie w kuchni, zanim wyjdzie do pracy w sobotę, żeby odrobić dzień w którym opiekował się maluchem. Dziecko woła, że jest głodne, chce coś zjeść. Do tego jest w piżamie, która wymaga zmiany po nocy (zgrzało się od choroby). Czekam. Nic. Po kilku minutach wołam z sypialni (ton neutralny), żeby dał młodemu coś do przekąszenia i przypilnował, żeby założył skarpety. W odpowiedzi słyszę:- Wstań i sama…