Jestem przeciętnym człowiekiem. Staram się być prawdomówny, ale co jakiś czas kłamię. Najczęściej w drobnych sprawach i dla wygody albo z tchórzostwa i braku asertywności (np. nie noszę gotówki, gdy żul mnie prosi o 5 zł; mam wizytę u lekarza w weekend, gdy nielubiany kuzyn zaprasza na grilla; spóźniam się już trzema projektami, gdy koleżanka w pracy próbuje mnie przekonać, żebym zrobił za nią część jej roboty). No ale staram się mówić prawdę. Natomiast znam ludzi, którzy kłamią niemal zawsze we wszelkich sprawach. Ostatnio przyjęli do roboty dawnego znajomego z liceum, który ma w 90%…