Jedną z rzeczy, które nie przestaną mnie zadziwiać w "woke" internecie (a'la reddit) jest miara protekcji jaką może cieszyć się dana grupa, a zarazem potępienie z którym spotykają się inne grupy, które de facto można zmierzyć tymi samymi kwalifikacjami.TL;DR - Incele jako społeczność jest wrzucona do "białego" woreczka. Mimo, że dużą część tej grupy stanowią osoby z ciężkimi traumami, nierzadko chorobami psychicznymi czy niepełnosprawnościami, ta grupa nigdy nie doczeka się społecznego wsparcia. Nigdy, po prostu. Czy będą toksyczni, czy nie będą. Czy będą się radykalizować czy nie. Nie ma to…