Na wszystkie złe trendy typu postępujące ogłupiania społeczeństwa, nadmierny konsumpcjonizm, uzależnienie od social media, spłycenie więzi międzyludzkich, w tym relacji romantycznych, akceptacja przygodnego seksu jako rzeczy normalnej itp, normalizacja sex-workingu, patrzyłem z dystansu, z pozycji syna rodziny intelektualistów, gdzie takie trendy się przy niedzielnym obiedzie potępiało. Czytałem sobie "Politykę" i tam też się opisywało i zarazem potępiało te trendy. Żyłem w przeświadczeniu długie lata, że to wszystko dzieje się z dala ode mnie, a moja droga życiowa wypełniona będzie innymi…