Właśnie dogoniły mnie błędy młodości.Będąc młodocianym głąbem związałem się ze złą kobietą, która zrobiła sobie zemnie bankomat. Niestety byłem gołodupcem więc żeby księżniczka mogła studiować i się rozwijać rzuciłem swoje studia (i to bardzo dobrą polibudę xD) i poszedłem do roboty na pełny etat. Po tygodniu charówki próbowałem jeszcze przez chwilę ciągnąć mój kierunek zaocznie ale to też rzuciłem ze względu na wysokość czesnego, zmęczenie i brak czasu na cokolwiek. Całe szczęście, po latach zebrałem się na odwagę i ją zostawiłem w cholerę ale było już za późno na jakikolwiek powrót na…