W jaki sposób można nieinwazyjnie skorygować tzw. birdcelizm/chinletism w wieku 29 lat: zmęczone oczy + duży nos + cofnięta żuchwa o słabej linii?Na mewing i podobne ćwiczenia/aparaty już chyba za późno, brody nie mogę zapuścić (a i nie lubię mieć zarostu), nie chciałbym być operowany i mieć wstawianych implantów, które mogą skończyć się infekcją, bólem, czy utratą czucia.Myślę o zastrzykach z kwasu hialuronowego, chociaż to wydatek rzędu 2000 zł co 6-12 miesięcy (z pewnym ryzykiem zdrowotnym). Delikatny makijaż podkreślający linię żuchwy da z kolei tylko drobny efekt. Czy nie ma…


