Jestem w słabej a wręcz beznadziejnej sytuacji. Od lat zmagam sie z nalogami(pomalu wychodze), niedawno wyszedłem sam z długów, niestety na rodiznie nie mogę polegać. Krótko o mnie wykształcenia średnie, prawie 34 na karku, z zainteresowań grafika sport, inwestowanie od niedawna, pochodzący ze wsi, deprecha i stany lękowe.Z ojcem uciąłem kontakt bo byl manipulatorem i oszustem, raczej stał po stronie rodzeństwa, matka też(rozeszli sie jak bylem maly), od malego zbytnio nie bylem przez nich lubiany, mowiac krotko co mysle, ze na prace fizyczna jestem za slaby, intelektualnie w sumie tez,…