Jak to jest, że ludzie w pracy cieszą się z nowych obowiązków, dodatkowej pracy, trudniejszych spraw i tak dalej? Ja codziennie się modle aby nie było niczego ponad programowego, niczego nowego czy czegoś skomplikowanego. Zauważyłem to zarówno u mnie w pracy (obecnej i poprzedniej) jak i u znajomych. W pracy to mają mnie za gówniarza, gadają, że zachowuje się jak przedszkolak który się cieszy z braku pracy domowej albo wybiega na przerwę równo z dzwonkiem. Znajomi też mają mnie za debila, niektórzy pourywali kontakty wiele lat temu jak powiedziałem im, że praca dla mnie to męczarnia.Niby…