Do millenialsów, co mówią, że zostali oszukani, bo obiecano im, że jeśli się będą uczyć, to będą dobrze zarabiali, to mówię, że niestety - miejsce pretensje tylko do siebie.Refleksja pod wpływem tego, że sprawdziłem co u mojego kolegi z liceum - jest partnerem w big3, zarobki wedle chatgpt około mln zlotych rocznie. Nie ma jeszcze 35 lat. Ale fakt, u niego nauka to nie 4 w WSH, dwie topowe uczelnie w kraju na 5.Inny kumpel z liceum własnie broni habilitację z neurologii, pewnie do 10 lat profesura i własna katedraInny kumpel z liceum wrzucił, że zmienił CERN na Stanford.I w sumie mam kilka jeszcze takich historii.Wszystko liceum w mieście powiatowym i żadne bananowe dzieci, nic im starzy nie załatwili. I w sumie mam ból dupy, bo byłem śmierdzącym leniem i nie miałem gorszych predyspozycji do nauki od innych, wolałem WOWa.A tak to skończyłem jako ordynator na wypiździewie, perspektyw żadnych, jedyne pociesz, że giełda dobrze idzie, to możliwe że FIRE się uda wcześnie.I w sumie to wszystko moja wina, nauczyciele pchali mnie do tych olimpiad i konkursów, coś tam wygrywało się na szczeblu lokalnym, byle pasek był i rodzicie nie truli dupy i cyk, pora CS. A znajomi, którzy się faktycznie uczyli i zasuwali, to teraz spijają śmietankę i wiedzą, że będą tylko pracowali coraz mniej i zarabiali coraz więcej...#pracbaza #zalesie

