Mirasy, czy sytuacja pracowa w branży pracy fizycznej w Polsce powiatowo-wiejskiej jest tak tragiczna?Mam kuzyna, chłop koło 40tki, mieszka w małym miasteczku w centralnej Polsce. Od przeszło 10-15 lat buja się od jednej roboty do drugiej, głównie praca fizyczna typu budowlanka, spawanie, montaże etc, w typowych firmach z takich okolic (żadne wielkie korpo/zachodnie montownie, raczej mniejsze firmy typu JanuszBud, Januszex, JanuszPol).No i tu zaczyna się moja rozkmina - on nie umie zagrzać miejsca na dłużej w żadnej bo go oszukują na umowach, wypłatach, warunki do dupy, szef debil i wszystkie inne powody). Próbował szczęścia za granicą ale tam też dłużej niż parę miesięcy nie wytrzymał w jednej bo <tu wstaw dowolny powód>.Stąd pytanie - czy faktycznie te firmy są tak tragiczne i normalne warunki pracy typu umowa + wypłata na czas wg umowy to jest jak wygrać w totka? Wiem że kuzyn najłatwiejszego charakteru nie ma, ale w robocie jest ogólnie sumienny i dobry. Natomiast po usłyszeniu kolejnej historii że musiał po 2 miesiącach zmieniać roboty bo „eeee weź, orzechów to jakieś jaja że umowa na 1/4 etatu i umawialiśmy się na 30/h a płaci 20/h)” już sam nie wiem kto jest problemem.Jak to wygląda u Was?#praca #pracafizyczna

