empatyczny-człowiek-12 pisze:
ani trochę. Ważne było wyłącznie kto jest kumaty lub solidny, szczególnie przy projektach grupowych, by olewusów ominąć (nie zawsze się udało i trzeba było robić za kilku).Też nie słyszałem by ktokolwiek inny komentował rzeczy materialne - za to zdarzyło się, że niektórzy obgadywali "kujonów" robiących wszystkie zadania (wyniki podawane online).