Opublikowane
#zwiazki #różowepaski #niebieskiepaski #kiciochpytaJestem w dwuletnim związku i zaczynam się zastanawiać czy to jest normalne. Związałem się z osobą, która niezbyt umie okazywać uczucia, a w momentach niepowodzenia życiowego lub złości wyżywa się na drugim partnerze przez okres czasu od dwóch dni do nawet dwóch tygodni. Stosuje przy tym nieprzyjemności słowne, karanie ciszą, odrzucane etc. Po każdej takiej akcji jest pewien okres czasu dobrze i znów się zaczyna. Po ostatnim razie, obietnicy, że to się więcej nie powtórzy, po 2 miesiącach wystąpił kolejny taki wyrzut. Gdzie naprawdę, przez pierwsze dni tak czy siak staram się być wyrozumiały i nic sobie z tego nie robić. Ten raz się skończył i stwierdziłem, że czas najwyższy wybrać się do psychologa nauczyć się radzić z emocjami, albo to nie ma dalszego sensu. Teraz w zamian słucham, że ja tylko czegoś chcę, wymagam. Ile ja mogę dawać czasu i chcieć żeby ktoś coś z tym zrobił? Mam już dość, mimo, że kocham tą osobę. Czy jest coś ze mną nie tak, że jeżeli ktoś mi obieca, wodzi za nos to w końcu chce faktycznej zmiany? Gdzie nie raz musiałem znosić te nieprzyjemności. A teraz jestem oskarżany, że naciskam mimo, że już dawno były o tym rozmowy, a ona myślała, że chyba ten dzień nie nadejdzie.
013

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
zręczny-szermierz-22 pisze:
Z tej strony autor, zapomniałem o zapisaniu linków do odpowiedzi@cacum3 Ehh, chyba nie widzę już innej opcji.@EkrBJuż po mnie zostaje, zauważyłem, że się zmieniam. Nie mam tyle cierpliwości, zrozumienia.@kooolegaZnam, doskonale. Tym bardziej, że naprawdę mam ułożone życie, super znajomych, rodzinę i pracę. Zresztą młody jestem, zadaje sobie czasem pytanie czym na to zasłużyłem skoro sam te problemy dorośle i dojrzale rozwiązuje, a jej nie raz pomagałem jej własne życie układać.@heniek_8Rozważam to, widzę, że nie mam tle cierpliwości. Napisałem to wszystko w trosce o siebie, nie chcę stać się gorszy, nikogo nie traktować w ten sam sposób. Znam odpowiedź czemu tego nie rzuciłem, bo po każdej obiecance było jakiś czas dobrze, dwa miesiące np. co dawało mi nadzieję, bo ogólnie wierzę w ludzi. Ale to zaszło za daleko.@Kitku_Karola Dorosłem do tego, czuję się źle, nikt mnie nie słucha, nikt mnie nie wspiera. Kiedy zdarzy mi się być zmartwionym, moje zmartwienia są bagetelizowane do "jęczysz", a ja słucham, wspieram, głaszcze i szukam rozwiązania gdy ona ma problem. Gdy pewnego dnia ostatnio wróciłem nie w sosie, bo przebiły mi się dwie opony w aucie za 1600zł (fajne, świeże) i malowanie pokoju poszło nie tak jak oczekiwałem i chciałem o tym po prostu powiedzieć to usłyszałem, że jęczę. Gdy powiedziałem, dlaczego to bagatelizuje to w odpowiedzi został tylko płacz. A takie narzekania, zdarzają mi się naprawdę rzadko. Granica została przekroczona, dlatego postanowiłem porozmawiać chociaż z Wami.@erysipelothrix Poruszałem, wybaczałem nieprzejmności i wreszcie zrozumiałem, że nic sobie z tego nie robi. Milion razy by lepiej to działało, gdyby zamiast się wyżywać powiedziała choć raz co jest nie tak. To się potrafi zacząć, bo brytfanki nie zmyję od razu po gotowaniu... @Bob13Nie chce, przeraża mnie to.@olokynsims Ile można kogoś próbować ukochać, wspierać, dbać, czasem przywrócić do porządku a w zamian dostać pożogę? @Kotdog Miałem cierpliwość i zrozumienie, że jest to wyniesone z domu i z innych rzeczy. Dwa lata. Zadaje sobie pytanie ile mogę za to cierpieć jeżeli nie ma chęci do zmiany? Ja też mam swoje potrzeby, też mam swoje uczucia i też cierpię. Zdarzało się powiedzieć parę słow, tłumacząc dlaczego tak nie robić, zdarzyło się próbować ugłaskać. I co, jest wtedy dobrze? Ale nic się nie zmienia, to nie powraca. Ile można namawiać, prosić i tłumaczyć? Nie chcę się budzić wiedząc, że ktoś nie szanuje moich uczuć. Nie proszę jej o nie wiadomo co, tylko o nie mszczenie się na mnie i mówienie o problemach i uczuciach. To jedyne, nie obchodzi mnie czy mój partner lubi hodowlę jedwabników, czy kolekcjonować kaktusy. Wspieram we wszystkim, w hobby, pasji, życiu. Nawet jeżeli mam inne zainteresowania, to tak jak do moich znajomych, zagaduje i pytam. Bo wydaje mi się, że to ludzkie, taki już jestem, nie zmuszam się do tego.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
odpowiedzialny-sprzymierzeniec-34 pisze:
Ile ja mogę dawać czasu i chcieć żeby ktoś coś z tym zrobił?
@mirko_anonim: ja np wcale nie daje czasu toksycznym osobom - być może też dlatego jestem sam. Ale widocznie nie jestem męczennikiem
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

st36qias7o0pam9rvxzkydy0

Dodane: 25 września 2024 - 21:19:14
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu