Posłuchajcie jaki plot twist mam z sąsiadką. Odkąd się wprowadziłem to było walenie muzy oraz trzymanie gratów na korytarzu. Starałem się ignorować ale kiedy jakiś jej śmierdzący wór z ubraniami wylądował mi pod drzwiami to jej grzecznie napisałem. W zamian dostałem milion wymówek, wyparcie, ze kłamie, że dziwak robi zdjęcia, obelgi na grupie mieszkańców oraz propozycje że sam jej mogę śmieci wynosić. Po kilku bezowocnych zgłoszeniach zrobiłem to co każdy normalny facet czyli złapałem za ten wór i jeb do windy. No i się zaczęło, mieszkańcy wkurwieni, ta z siebie zrobiła ofiarę, ze mnie wariata a po kilku miesiącach jeszcze wyssala z palca że jej wale w drzwi.Finał taki że teraz bezrobotna samotna matka robiąca oborę jest ofiarą w oczach ludzi a ja niebezpiecznym świrem przegrywem z bloku. No ale nie ma już śmieci i walenia muzy.#sasiedzi #przegryw czy #wygryw

