Czy piwniczak dobrze zarabiający to #przegryw? Zarabiam ok. 30k na rękę, mieszkanie w #warszawa kupione w całości za hajs zarobiony samodzielnie (wychowany w biednej rodzinie), prawie milion oszczędności na koncie, ale...praktycznie nie wychodzę z domu, zakupy lub żarcie zamawiam z dostawą, pracodawcy nigdy na oczy nie widziałem, pomimo, że siedzibę mają w tym samym mieście. Nie widuję się z nikim oprócz rodziny raz na jakiś czas. Czas wolny spędzam na gierkach i innym szicie. Brakuje mi kontaktów z ludźmi, mam 27 lat, nie mam żadnej możliwości na wkręcenie się w jakąkolwiek grupę znajomych, nie wspominając o niskim social skillu. Jak żyć?

