Opublikowane
Moja była zryła mi beret. Byliśmy razem rok. To był najlepszy rok mojego życia. Spokojna, wyrozumiała, mówiła o co jej chodzi, typ kobiety dbającej o dom i chcącej go tworzyć. Jednocześnie piękna, miała idealne ciało. Po roku czasu oznajmiła mi, że z jej strony to nie to. Z innego źródła dowiedziałem się, że źle się czuła z przepaścią finansową między nami. Ja zarabiam dużo, ona jak na kobietę normalnie. Podobno było jej głupio, czuła się gorsza, miała do siebie pretensje że nie może mi odwzajemnić wielu rzeczy, czuła się gorsza od moich zamożnych znajomych i bardzo podupadła przez to wszystko psychicznie. Ja nie miałem pojęcia o tym. Minął ponad rok od naszego rozstania i dzisiaj ją spotkałem. Piękna ale widać, że smutna. Zaprosiłem ją na kawę.Ona pracuje już w dwóch pracach, mówiła że połowa jej zarobków to koszty samego wynajmu i że inflacja dała jej w kość. Jest sama, mówiła że absolutnie nikogo nie szuka i chce być sama. Że w takiej sytuacji życiowej trzeba skupić się na pracy i to też robi. Było mi smutno. Dałbym jej wszystko ale ona nie chce nic. Czuję się jak śmieć bo nawet mając tyle ona mnie nie chce. Na żadnej innej kobiecie tak mi nie zależało i żadna nie dorastała jej do pięt... #zwiazki #przegryw
––

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clpbp7hdg000w0maplm8fn9fs

Dodane: 23 listopada 2023 - 22:21:11
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy