Chyba sobie daruję marzenie o założeniu rodzimy. Moja była zakończyła związek kilkanaście dni po walentynkach. Byliśmy razem od liceum, na studiach i teraz dwa lata przed naszymi 30stkami się rozstaliśmy. Powód? Byłem według niej zbyt nudny. Nie licząc dzieciństwa to spędziliśmy razem połowę swojego świadomego życia i nagle ona uznała, że jestem za nudny, bo zamiast podróżować i wychodzić co weekend na miasto tak jak jej koleżanki z chłopakami to wolałem odkładać na wymarzone mieszkanie. Może to mój błąd że tak się na tym skupiłem ale czasu już nie cofne. Od połowy lutego płakałem codziennie oglądając nasze nagrania i zdjęcia ale dzisiaj uznałem że to koniec. Ona się nie odezwała ani razu i pewnie dobrze się bawi skoro po tylu latach coś ją tak zajęło żeby zapomnieć. Wątpię że się ponownie tak zakocham, ale wiem jedno. Uskładam na to mieszkanie do 30stki a później zajmę się sponsorowaniem studentek i małolatem bo to bardziej intratne lokowanie uczuć i pewnie tak nie zaboli. A z tego co mówił mi kumpel to szarych myszek chętnych na sponsora jest zatrzęsienie #zwiazki #rozowepaski

