Trafił mi się dziwny przypadek na #tinder Moja taktyka to ciągle w prawo więc nie patrzę czy ktoś mi się podoba czy nie. Nagle natknęła się pewna laska lvl 18 ja lvl 23. Nie była w ogóle w moim typie bo trochę brzydka xD a nawet była wyższa ode mnie. Napisała „Hej co tam”. Stwierdziłem że powiem jak faktycznie jest. Pisałem, że jestem typowym depresiakiem siedzącym w pokoju i szlochającym, że nikt mnie nie chce, że ciągle siedzę w pokoju, nic nie widziałem, nigdzie nie byłem itp. itd. Pocieszała mnie i sama zaproponowała spotkanie. Ja nie miałem styczności z kobietami praktycznie wcale i nigdy nie byłem na spotkaniu z laską sam na sam, ale coś mi odbiło i się zgodziłem. Pomyślałem że będzie to dobre doświadczenie na przyszłość aby coś zmienić w sobie skoro i tak mi się nie podoba i zobaczę co mam do powiedzenia w kontakcie z dziewczyną. Na spotkaniu okazała się mega sympatyczną, towarzyską babką. Ma dużo do powiedzenia, sama zaczyna rozmowę, przerywała niezręczną ciszę. Zadawała pytania i mówiła że mam coś o sobie opowiadać, cokolwiek. Typ imprezowiczki - ma dość sporo znajomych z którymi często się spotyka, imprezuje i czasem chodzi na kluby. Mówiła że mam się nie stresować i mówić cokolwiek nawet totalnie bezsensowne rzeczy i że ona chce mi pomóc. Utrzymywała kontakt wzrokowy i była wyluzowana. Po spotkaniu często pyta jak się czuję, mówię ciągle że słabo i ciągle jej nawijam jakie to życie chujowe, ale ona ciągle stara się mnie pocieszać i mówi że potrzebuje czasu. Oprocz tego przewijają się jakieś randomowe bzdetne tematy ale jakoś ta rozmowa wisi w powietrzu .Teraz pytanie o co się odjaniepawla? Co to za typ laski. Raczej odrzucam teorie że szuka bolca bo takowego zdesperowanego znalazła by spokojnie w klubie będąc typem imprezowiczki, albo wśród znajomych to po co jej zamulacz z depresją.

