Opublikowane

Refleksje o finansach i motoryzacji

#motoryzacja #finanse #pieniadzetak mnie ostatnio naszlo przemyslenie, nie wiem co sadzicie. zarabiam 1.5x srednia, odkladam z polowe miesiac w miesiac od lat. mam zasade, ze raczej nie kupilbym auta za wiecej niz 6 pensji, choc w praktyce nigdy nie mialem drozszego niz 2 pensje. motocykl kiedys kupilem sobie prawie nowy to sie zblizylem do 4 wyplat, ale po niecalych dwoch latach sprzedalem i kupilem o polowe tanszy, jezdze nim ponad 3 lata i wciaz mam niesamowita frajde. chce przez to powiedziec, ze mam zajawke na motoryzacje, ale jakos nie czuje potrzeby posiadania drozszego samochodu. bardziej jara mnie praktyczna strona motoryzacji (serwisowanie) i podrozowanie (mam wlasnorecznie zrobionego kampervana i zabieram nim moto dwa razy do roku na objazdy po europie). rozgladajac sie dookola oczywiscie czuje sie jak biedak i zawsze zastanawia mnie, ile ludzie musza trzepac hajsu zeby jezdzic takimi zaj...stymi autami, ktorych widuje sie naprawde niemalo na drogach. nawet nie ma co gadac o zaje..stych autach - byle octavia to przeciez grubo ponad stowka. i tu olsnienie. byc moze jest tak, ze dla ludzi zakup auta to druga najwazniejsza decyzja finansowa po domu? moze ludzie duzo bardziej sie poswiecaja dla posiadania samochodu niz ja sam? ja mam osobowke od 8 lat, kampa od 7 - spelniaja moje potrzeby w 100%moze inni ludzie po prostu decyduja sie na przeznaczanie jakiejs wyraznej czesci dochodu na samochody? ja nawet o tym nigdy nie pomyslalem w ten sposob, bo dla mnie taki temat zasadniczo nie istnieje. oczywiscie co jakis czas siedze na otomoto i przegladam kilkuletnie premiumy za 100-150k, ale sam lapie siebie na tym, ze to przeciez proznosc puka mi do glowki, ze ja wcale tego nie potrzebuje, a radosc z posiadania minie mi tak samo szybko jak w przypadku tego drozszego motocykla. jakis czas temu przegladanie otomoto zachodzilo na tyle czesto, ze wrzucilem te 100k, ktore chcialem przeznaczyc na zakup auta w gielde. na razie jestem 30% w plecy, ale w sumie gielda prawdopodobnie odbije, a kupujac auto za tyle kasy za 3 lata stracilbym tyle samo bezpowrotnie ;) czy dobrze kombinuje? jaka czesc miesiecznego dochodu stanowi u was finansowanie samochodow? wiem, ze odezwa sie glosy o tym, ze nie zabierze sie pieniedzy do grobu i takie tam. ja nie o tym. zyje sobie na poziomie ktory jest wg mnie satysfakcjonujacy i adewkatny do moich zarobkow. nadwyzki sobie inwestuje zeby moc bez problemu przejsc na pol etatu kolo 50tki i sie nie martwic. wiem, ze czesto przy zakupach na telewizor na raty albo samochodu w leasing jest argument, ze ludzie wola skredytowac i kase 'zainwestowac', tylko ciekaw jestem jaki odsetek rzeczywiscie ma jakies realne inwestycje? bo jednak statystyki dotyczace oszczednosci Polakow sa jakie sa.
114

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@patryk-hukalowicz: zrobil sie niepotrzebnie watek rozwazania czy lepszy stary strup czy nowy premium, a przeciez nie o to pytalem. w moich osobistych uwarunkowaniach wiem, ze roznica miedzy samochodem za 10k a takim za 150k to tylko lans w przypadku tego drugiego. nic innego nie motywowaloby mnie do zakupu drozszego samochodu. koszty utrzymania mojego auta przez ostatnie 8 lat to jakies 20k liczac z gruba gorka. piszesz cos o oponach i naprawach starego auta, a przeciez nowe samochody maja przeglady gwarancyjne, opony zuzywaja tak samo a czesto maja jakies runflaty, do tego im auto bardziej premium tym koszt utrzymania jest wyzszy od auta dla ludu niezaleznie od wieku. gdybym mial przez 8 lat jezdzic nowymi samochodami, nawet zalozmy ze tak do 4 lat, to wydalbym na utraty wartosci i serwisy przez te 2x 4 lata pewnie jakies 60-80k? nie wiem czy to kwoty warte wydatku przy przebiegu niecalych 10k rocznie.no ale odbiegamy od tematu. ciekaw jestem jaka czesc swojego miesiecznego dochodu ludzie sa gotowi przeznaczac na auto? czy jest to 3% jak w moim przypadku czy moze 30%?
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
sprawny-odkrywca-59 pisze:
ile ludzie musza trzepac hajsu zeby jezdzic takimi zaj...stymi autami,
@mirko_anonim: no tyle, że starcza na leasing 5-10k msc
moze inni ludzie po prostu decyduja sie na przeznaczanie jakiejs wyraznej czesci dochodu na samochody?
@mirko_anonim: też, ale u Ciebie nawet 100% dochodu by nie starczyło na nowe auto premium z sensownym silnikiem, mocą
wrzucilem te 100k, ktore chcialem przeznaczyc na zakup auta w gielde. na razie jestem 30% w plecy
@mirko_anonim: nie dość że jesteś na granicy ubóstwa to jeszcze upośledzony finansowo
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@niecodziennyszczon: zachodnie spoleczenstwa maja dokladnie tak samo. tylko u nich kapital miedzypokoleniowy jest wyzszy. moi rodzice dorabiali sie tego co maja od podstaw, nikt im nie pomagal, po ich rodzicach nie zostalo im nic. mnie po moich tez nic nie skapnie, tez licze wylacznie na siebie. mam znajomych na zachodzie. ludzie w wieku moich rodzicow sa duzo bardziej rozrzutni bo dziedziczyli calkiem sensowne majatki po swoich rodzicach. u nas jeszcze dochodzi fakt, ze skonczyly sie domy wielopokoleniowe i bedziemy musieli zaczac placic chore pieniadze za utrzymanie naszych rodzicow w domach opieki - mysle ze wielu ludzi z mojego pokolenia (millenials) nawet o tym jeszcze nie mysli.@Pavulon12345: ja lubie byc ze soba samym szczery. nigdy nie lubilem wymyslac powodow dla ktorych pilem alkohol, palilem papierosy czy wlasnie patrzylem za drogimi autami, a w wiekszosci przypadkow te powody sa bardzo podobne. tylko jedni sie przyznaja wprost, inni cos tam zmyslaja, nie wnikam. wiem, ze widze po sobie, ze sam zwracam wieksza uwage na ludzi w drozszych/nowszych autach, wiec to dziala. mimo wszystko zawsze bardzo mnie to ciekawilo. skoro za zarabiam 1.5x srednia i uwazam, ze rozsadnym byloby max 6x tyle na auto, to ile musi zarabiac ktos jezdzacy bryka za 200-300k albo jak bardzo musi sie roznic jego podejscie do tego jaka czesc dochodu jest w stanie przeznaczyc na auto. juz pomijam kwestie, ze nie wyobrazam sobie brac kredytu na auto. @Dorianxxx: wyczuwam tu jakies projekcje. przeciez napisalem ile zarabiam, to nie sa zadne kokosy. ba, wlasnie przez moje zarobki mimo dosc sensownych oszczednosci, uwazam ze nie stac mnie na drozsze auto. jesli chcesz wniesc cos do tematu to mozesz sie podzielic tym jaka czesc miesiecznych dochodow wydajesz na samochod? jest za gotowke czy finansowane?jesli ja sobie policze dla swojego auta osobowego miesieczny koszt nawet uwzgledniajac serwis juz z gruba gorka, to wychodzi jakies 300 zlotych (nie licze ubezpieczenia i paliwa rzecz jasna). a wciaz mam samochod ktory moge sprzedac za piataka ;) ja w swoim najblizszym otoczeniu mam raczej zaradnych finansowo ludzi przy ktorych naprawde jestem szarakiem. nie musze sie poklepywac z nikim, bo na szczescie ludzie zarabiajacy 4x tyle co ja nigdy nie daja mi odczuc, ze jestem jakims plebsem. @OlekAleksander: MIGA. srednia troche ponizej 300 eur, ale schodzilem z jakichs 325 ciagle dokupujac coraz glebsze dolki xD pamietaj, ze wrzucalem tam hajs, ktory i tak kusilo mnie przej...ac na jakis idiotyczny zakup ;)
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

yizh1zr6udn7zn4r4k8naqsc

Dodane: 7 listopada 2025 - 20:00:25
Opublikowane

Autor był widziany10 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy