rama to jeden z najbardziej przereklamowanych elementów w #rower. Ze niby to podstawa roweru, jego kregosłup ect. Ale prawda jest taka ze jeśli jest dopasowana wielkością i geometrią oraz wyposażeniem to już wystarczy i naprawdę dalej nie ma najmniejszego znaczenia co jest na naklejce i ile kosztuje - cała reszta to juz łachtanie ego i nic więcej. Oczywiście sa ramy z autorskimi nietypowymi rozwiązaniami jakimiś dziwacznymi czy specyficznie zestrojonymi systemami zawieszenia, softfaile czy inne cuda ale nie o tym mowa.Po prostu patrzę sobie na ceny stalowych ram/framsetów i sie zastawiam jaki ma sens płacenia kupe kasy za zwykłą stalową ramę o wadze 2,2kg. W dodatku bez możliwości jej realnego dostosowania. "Czy macie możliwość zmiany geometri? Niestety nie ale nasze ramy sa ekstra. To nie sa tanie rzeczy" ROTFL. Czy komuś coś na łeb spadło? BTW - kiedyś miałem stalową rame od orłowskiego i ważyła 1,8kg. A geometria i wyposażenie było dokładnie takiej jak chciałem. Nawet wymienny hak w stalowej ramie był bo chciałem…

