Opublikowane

Zabawna historia z dzieciństwa: Jak obwiniono mnie za coś, czego nie zrobiłem

Kiedyś, gdy chodziłem do szkoły podstawowej, uczyłem się w jednej klasie z córką szkolnej psycholog. Pewnego dnia los chciał, że córka pani psycholog coś zniszczyła, ale obwiniła za to mnie. Miałem przez to duże problemy xd wezwano moich rodziców, musiałem tłumaczyć się przed dyrektorem, a potem jeszcze rozmawiać z panią psycholog. Nikt nie chciał mi uwierzyć. Wszyscy jednogłośnie uznali, że to ja jestem winny.Najbardziej zapamiętałem słowa pani psycholog. Powiedziała, że nie ma wątpliwości, że to byłem ja, bo jej córka jest grzeczna i nigdy nie zrobiłaby czegoś takiego. Dodatkowo powiedziała, że jest stu procentowo pewna iż to ja jestem winny i kłamie, bo podczas rozmowy nie patrzyłem jej w oczy i to jest ogromny dowód, a ona sie zna na psychologii xddA wy co byście zrobili w takiej sytuacji na moim miejscu, jakbyście wiedzieli, że to ona, a nie wy? albo jak odpowiedzieli na ten niepodważalny argument z oczami? xdSwoją drogą, mega łobuziara z niej była, ale mama zawsze chroniła honoru swojej córeczki i robiła z niej aniołka.#psychologia #szkola

Dołączone mediagrafika

Czym-zajmuje-sie-psycholog_-1024x654
47

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

qu7dyjfd643dm4cp3efe8gyt

Dodane: 13 lipca 2025 - 12:27:20
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
uważny-filantrop-37 pisze:
Takie osoby zawsze produkują dzieci z problemami
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy