#przegryw #depresja #nowypoczstekStart od zera przed 40tką. Witajcie, czy ktoś miał podobny temat i jakoś sobie poradził ? W skrócie początek był dobry niezłe LO , studia gówniane ale podczas nich pracami mega spoko zarobki, podróże, dziewczyna. Mega optymizm zdobycie świata czeka Potem brak odwagi żeby zmienić pracodawcę (media) , u żony bezrobocie i depresja , dziecko, kombinacja żeby pogodzić pracę i dom , drugie dziecko, długi.jedna praca legalna i parę innych na czarno żeby ominąć komornika itp Na dziś żona się wyleczyła i chce odejść , ja jestem zadłużony , wykształcenie wyższe bez zawodu, bo pracowałem w kilku branżach (media, gastro,handel) ale nigdzie na tyle żeby być ekspertem. A teraz prawie ex narzuciła mi swój grafik pracy który wyklucza normalny etat.Z resztą historia dużo dłuższa ,dziś wiem że powinienem sie!rozstać z 10 lat temu ,ale pytanie jest -;komuś się udało przekwalifikować albo założyć coś swojego po 40, z długami ? Mam często w nocy myśli, że okrutnie przegrałem swoje życie, co gorsza starsza córka zaczyna widzieć nasz status i coraz trudniej ja oszukiwać , że wakacji nie będzie bo to czy tamto. Może jest jeszcze nadzieja ?

