Ojciec alimenciarz, a matka ma pochrzaniony życiorys na zasiłkach, że mi wstyd za obu. Co z tego, że jedyny i pierwszy w rodzinie studiuję jeszcze dziennie, a jednocześnie dorabiam, to składając wniosek o stypendium socjalne to muszę się wstydzić za czyjeś błędy. Nawet z nimi nie utrzymuję kontaktu, a muszę pokazywać ich z racji rzekomo wspólnych dochodów. Siedzę teraz i szlag mnie trafia, że w takiej rodzinie się urodziłem.. Później mijam na uczelni osoby z komisji i pokutuję za kogoś.#zalesie

