Mirasy mam problem. Narobiłem sobie sporych długów przez mój nieodpowiedzialny styl życia. Schemat do tej pory wyglądał tak że procawałem i w momencie gdy chciałem się zwolnić brałem sobie kredyt za pieniądze z którego mogłem sobie neetować przez kilka kolejnych miesięcy. Potem znowu szukałem nowej pracy i po pewnym czasie znowu kredycik i słodki neet. No i tak jakoś wyszło że mam dziś 40k do spłaty i rata 2k na miesiąc a niewiele mi już zostało w portfelu XD Już żadnego kredytu mi nie chcą dać bo wyczerpałem limity w BiKu czy jakoś tak. Muszę teraz znaleźć pracę ale taka za 3.2k odpada bo by mi na jedzenie nie starczyło więc nie jest łatwo. Uważajcie żebyście nie skończyli jak ja. #przegryw #neet

