Mirki mam pytanie bo nie wiem co zrobić.Od trochę ponad roku moje zarobki poszły w górę - około 18-23k netto / miesiąc. Mam odłożone 200k zł, sledzę trochę rynek mieszkaniowy i szczerze mówiąc nie mam pojęcia już co robić. Aktualnie w #krakow nie ma nic sensownego do kupienia - tj mieszkania jakieś są ale ceny tych mieszkań są totalnie odklejone w stosunku cena / jakość - mówię tutaj o mieszkaniach, które mieszczą się w kredyt 2%. Taniej nie sądzę, że będzie - w sensie straciłem już jakąkolwiek na to nadzieję. Tyle razu już miało być taniej a jedynie co jest to drożej. Zresztą już walić to, że taniej ale żeby ta sytuacja była chociaż stabilna. Niby stać mnie na ratę 4,5k zł, żeby kupić coś poza kredyt 2% co potencjalnie bedzie miało większy sens w kontekście cena / jakość ale też cały czas mam z tyłu głowy, że co będzie jak mi się coś w życiu popieprzy itp... Aktualnie pieniądze leżą na koncie, nic z nich nie mam, nie wydaje na żadne przyjemności, z których chciałbym w życiu skorzystać mając w głowie cały czas, że muszę oszczędzać na mieszkanie a ceny odjezdzaja. To ile mam w końcu zarabiać aby mnie było stać na 2 sypialnie plus salon z kuchnią, gdzieś 30 min od centrum tramwajem? Nie mam pojęcia już co robić.#nieruchomosci #mieszkania

