Cześć. Chciałem zapytać szersze grono o radę. Co zrobić w mojej sytuacji. Pracuje w tej firmie 4 lata. Właśnie rozpoczęło się przejmowanie władzy przez córkę szefa. Szef bardzo cenił sobie dobrych pracowników i dobrze nas wynagradzał. Nowa szefowa ma ludzi za nic i podchodzi do tego że jak nie ty to przyjdzie ktoś inny.Takim sposobem z wypłat +/- 7 tysięcy zrobiło się +/- 4.5 tysiąca.Ja niedawno się ożeniłem. Trzeba coś działać w kierunku własnego lokum. Okolica słaba w oferty pracy, jednak w swoim zawodzie zawsze bym ją znalazł. Niestety nikt mi tak dobrze nie zaplaci jak płacił szefu no i do tego dojdą dojazdy po 20 czy 30km w jedną stronę. Inne firmy chcą przyjąć mnie do pracy ale z początkiem nowego miesiąca. Niestety nie chcą mnie puścić za porozumieniem stron - 3 miesiące muszę odpękać. A na to już inne firmy odpowiadają, że nie są w stanie zagwarantować że za 3 miesiące mnie przyjmą.Ochoty do pracy w tym miejscu co raz mniej, obowiązków więcej a kasy sporo mniej.Składać wypowiedzenie i liczyć na to że jakoś to będzie czy jednak tkwić w tym dalej?Inne firmy proponują coś w granicach 5/6 tysięcy.#pracbaza

