Nowe budownictwo, a przynajmniej to w okolicach Czerwonych Maków / Piltza w Krakowie to jakiś żart.Miałam nieprzyjemność mieszkać/bywać w 6 z nich w tej okolicy i choć z zewnątrz wyglądają całkiem przyjemnie, to mieszkanie na co dzień jest prawdziwym koszmarem.Wygłuszenie gorsze niż w wielkiej płycie, w której się wychowałam, jestem w stanie rozpoznać słowa sąsiada z góry, gdy się spowiada na swoich spotkaniach w pracy, w nocy też ciężko mi usnąć bo słychać każde tupanie/zamykanie drzwi u sąsiadów. Szukam kolejnego mieszkania na wynajem w tej okolicy i wszędzie jest ten problem. Przestrzegam zwłaszcza od kupowania mieszkań od dewelopera na K.#nieruchomosci #Krakow

