Mozecie mi wyjasnic co zle robie? Nie mam problemu przejechac 60km na rowerze ze srednia ponad 30, nie mam problemu podciagac sie 10 serii po 10 powtorzen, nie mam problemu biegac w trzeciej i czwartej strefie ALE nie daje rady biegac w drugiej strefie. Po pierwsze to tetno wskakuje mi w trzecia strefe po 100m biegu, po drugie meczy mnie to niemilosiernie. Teraz robie marszobiegi zeby byc w tej drugiej strefie, biegam ledwo ciagnac nogi za soba zeby podczas stu metrow biegu nie wejsc w trzecia strefe. Czy ze mna jest cos nie tak czy to zaprocentuje i wychodzi na to ze moja baza tlenowa nie istnieje? Tylko jakim cudem daje rade to wszystko robuc w wyzszym tetnie bez zmeczenia?#bieganie

