Wielu wybuchnie śmiechem, ale chyba muszę to komuś wyznać.Mam penisa, który podczas wzwodu ma zawrotne 8,5 cm i nie jest to żart. Nic z tym nie zrobię, tak po prostu jest i tak póki co muszę żyć. Nie czuję nienawiści do kobiet, nie jestem incelem w tym pejoratywnym wymiarze tego słowa, ale świadomie się wyizolowałem, bo każda kobieta zabije mnie śmiechem, zresztą tu przez anonimowe wyśmieją mnie także mężczyźni. Taki się urodziłem i nie jest to moja wina, ale w gruncie rzeczy wiem, że za kilka lub kilkanaście lat czeka mnie sznur. Póki rodzice żyją to nie chcę im robić "syfu" na starość, ale jak oni odejdą to nic mnie trzymać nie będzie na tym świecie. Związek będzie w moim przypadku niemożliwy i tyle, przyjąłem to do wiadomości. Wiadomo człowiek chciałby wejść z kimś w relację, znaleźć sibie kogoś, ale to u mnie niemożliwe. Można sobie kpić, żartować, ale ja na to nic nie poradzę. Bardzo bym chciał żeby było inaczej, ale jest jak jest. Trzeba zacisnąć zęby przetrwać te najbliższe lata do śmierci rodziców, a później się wyhuśtać i tyle.#zalesie

