Odnośnie ostatniego wpisu który był na głównej, że chłop nie ma na nic czasu bo żona musi odpoczywać. Ja mam dokładnie tak samo. Wracam z pracy i nawet obiad muszę jeść z dzieckiem na kolanach. Jeden talerz mój drugi dziecka i jeszcze je karmić. A żona? Leży w łóżku i gra na telefonie. Kanapa ma aż dołek w miejscu gdzie ona się wyleguje. Telefon jej się zepsuł z przegrzania i zużycia akumulatora bo non stop grała w gry. Jak sprawdziłem jakie ma levely to ja przy obecnym czasie dla siebie bym musiał 5 lat to nadrabiać. Mamy 2 dzieci, jedno ma rok i stwierdziła że się nie wysypia i żebym to ja spał z młodą, no ok. Byście wiedzieli jej minę jak skumala że starszy też ma noce że nie śpi 2h albo zasypia o 23 i wtedy nie może sobie pograć. Chciała wrócić do młodej ale powiedziałem że wolę z młodą spać. Otóż problemem nie są dzieci, tylko te feministyczne księżniczki. Ja jestem za tym żeby takim ludziom zakładać w telefonie blokadę rodzicielską, czyli zero gierek zero fejsbuczka itp. a czas poświęcać dzieciom i ogarniać dom. Bo tylko ja ogarniam ten pierdolnik z dzieckiem na rękach. #dzieci #rodzicielstwo

