Mój koleżka co jakiś czas próbuje swoich sił na pinderze, ale za hugo mu nie idzie.Gadka mu się nie klei, nie może też przełamać swoich barier i zacząć gadać o czymś innym niż robota. Na żywo sprawia wrażenie ogarniętego gościa, no ale problemem jest właśnie ta mityczna bariera wzrostu - poniżej 170 cm i słynne pogłębiające się zakola.Mimo wszystko chłop łudzi się, że gdzieś na żywo pozna jakąś kobietę. Tylko tu powstaje kolejny problem: musiałby gdzieś wychodzić poza pracą a przy mentalu pięćdziesięciolatka to co najwyżej kończy się żlopaniem piwska w wąskim gronie i to raz na kwartał.Ja miałem to szczęście, że parę lat temu złowilem złotą rybkę i już można było sobie darować korzystanie z apek randkowych. Już parę lat temu widać było, że robi się dramat. Jak sobie od paru lat czytam ten tag, to stwierdzam, że lepiej nie będzie.Sam też miałem kilka śmiesznych przygód, kfóre w jakiś sposób ukształtowały moje spojrzenie na zdrowy związek.#tinder

