Czesc. Czy jest na sali #prawnik ?Problem jest taki, iż jeden z moich rodziców ma postępującą chorobę i dopóki czynnik nie zostanie zlikwidowany choroba ta nie unormuje się. Niestety ale ten czynnik jest u sąsiadów w postaci bezużytecznego ptactwa, który przesiaduje ciągle na naszej posesji. Posiadamy badania, dokumentacje choroby, która potwierdza tą hipotezę. Z sąsiadami rozmawialiśmy i nie bardzo jest jak z nimi rozmawiać (najbliższa rodzina więc dogadać się nie da). Choroba niestety jest zagrażająca życiu stąd chciałbym wiedzieć czy jest możliwość podjęcia jakiś kroków prawnych, aby albo zaczęli ogarniać własną zwierzynę lub jakiekolwiek sensowne dla choroby rodzica rozwiązanie, skoro nie da się załatwić polubownego rozwiązania.Z góry dziękuje za porady.

