Razem z partnerka planujemy zamieszkac razem, jednak ona chce zabrac z domu rodzinnego swojego psa. Stwierdziłem ze okej, ale w takim razie ona pokrywa calosc kaucji, bo pies moze uszkodzic duzo rzeczy w mieszkaniu, a ja za to nie bede odpowiadal. No i teraz jest awantura ze „wyliczam”. No i nie wiem, kto ma racje ja czy ona? Zeby nie bylo, to nie jest „nasz” pies, tylko ona chce go po prostu zabrac z domu.#zwiazki #rozowepaski #kiciochpyta

