Opublikowane
Cześć, pracuję jako programista Java w nowym projekcie od września. Mam 7 lat doświadczenia. W projekcie mam jednego kolegę programistę, jest nas dwóch. Jest on około 35 lat, z tego co opowiada wywnioskowałem, że jest singlem. Pracuje w tej firmie od 2019 roku, więc już trochę długo. Problem jest taki, że jest on dość specyficzny. Pracuje w weekendy, bardzo często w poniedziałek jak się loguję to mam już review zrobione kodu, który zrobiłem w piątek. On w ramach zadania, nowej funkcjonalności robi dodatkowo refaktoring kodu. Nie uwzględniając tego w estymatach. Czuję, że bardzo przykłada się do pracy, aż zanadto. Dodatkowo, on w ogóle nie uwzględnia rozmów głosowych na Teams. Wszystko o czym dyskutujemy to piszemy, przez co komunikacja jest utrudniona. Tak samo podczas code-review. Jest to typ człowieka, że przez 30 minut będzie pisał epopeje w komentarzach, zamiast się ze mną zdzwonić i przegadać problem i wyjaśnić od razu. Na Teams praktycznie codziennie świeci się do 18stej + w weekendy. Poza tym narzuca bardzo duże tempo pracy, że czuję że się nie wyrabiam. Mojemu kierownikowi przekazał, że "średnio sobie radzę". O ile spotkałem się z osobami, co za darmo piszą kod w pracy, w ramach wolontariatu, tutaj to mnie bezpośrednio dotyka. Wcześniej nie miałem z takimi ludźmi problemów. Jakie rady macie by rozwiązać tą sytuację? Zwolnić się nie chcę, bo dopiero co się zatrudniłem, a sytuacja na rynku jest jaka jest. #pracait #programista15k #programowanie #korposwiat

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
@some_ONE: no, tak, dlatego pozycje z on-call właśnie płacą więcej niż te bez, nie wiem o co się bulwersujesz xD
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
4) osoba będąca wtórnym analfabetą - czytam na głos ustalenia biznesu np z maila ( ͡° ͜ʖ ͡°)
O, to to!To chyba przez TikToka i YouTube’a. Możesz link bezpośrednio do sekcji w dokumentacji wysłać gdzie jest odpowiedź na ich pytanie, a oni i tak chcą się zdzwaniać jakby czytać nie umieli.A potem wielkie zdziwko ilu to juniorów poleciało w ostatnich czasach xD
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Odnośnie tego że kolega z zespołu robi nadgodziny - jest zjebany, nikt normalny nie pracuje za darmo, albo w weekendy. Odnośnie tego że nie chce się zdzwaniać - to jest normalne w mojej opinii. Za jakiś czas jak poznasz projekt bardziej to pewnie będzie szło Ci równie szybko jak jemu, i też pewnie nie będziesz chciał marnować swojego czasu na rozmowy o niczym. Idzi do kierownika i przedstaw jak to wygląda z Twojej strony - kierownik albo pomoże albo szybciej Ciebie wywali (win-win, bo nie chcesz pracować w toksycznym środowisku).Opiszę może jak to wygląda z 2 strony, jako osoba która zamiast urządzać spotkania pisze komentarze. Generalnie chodzi o marnowanie mojego czasu przez inne osoby z zespołu albo reszty firmy.Pracuję w swoim rytmie pracy i wyrabiam się ze swoją robotą w 8 godzin, nie robię nadgodzin. Jak się nad czymś skoncentruję to nie bardzo jestem w stanie rozmawiać bo muszę to ogarniać co w moim wypadku wymaga skupienia i braku zmiany kontekstu. Innymi słowy w tych 8 godzinach muszę ogarnąć swoją pracę, a jakoś trafiają mi się same trudne rzeczy. Komunikacja asynchroniczna (czyli tekst) daje mi tutaj możliwość ogarnięcia swoich rzeczy i wsparcie dla zespołu w międzyczasie - odpiszę komuś na komunikatorze jak mam moment.Większość ogarniętych osób nie potrzebuje się ze mną zdzwaniać. Inne osoby o różnym stopniu doświadczenia które potrzebują ze mną rozmawiać w czasie pracy można podzielić na kilka kategorii:1) osoba nie ogarniająca - robię wtedy na callu za interaktywny tutorial gita, awsa, ide, sqla, podstaw programowania i mam gorzej ze swoją pracą, bo muszę też zrobić swoje w 8 godzin dziennie.2) osoba nie rozumiejąca co ma zrobić w zadaniu - dyktuję jakieś rozwiązanie co zajmuje 30 minut (albo mogę to w 2 minuty napisać, tylko czy przeczyta?3) osoba która oczekuje że zrobię jej pracę za nią - powie na standupie że pracowaliśmy razem albo że pracowała sama a ja będę niekoleżeński ( ͡° ͜ʖ ͡°)4) osoba będąca wtórnym analfabetą - czytam na głos ustalenia biznesu np z maila ( ͡° ͜ʖ ͡°)Dla wszystkich tych typów osób najlepiej by było jakby znalazły inną pracę np w call center pozwalającą realizować swoje umiejętności interpersonalne w rozmowach. Cały czas też czekam na chatgpt albo inne co-pilot który ich oraz mnie zastąpi, przez co będę mógł pić browary pod monopolowym i się nie stresować kretyństwem innych.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
On w ramach zadania, nowej funkcjonalności robi dodatkowo refaktoring kodu
Tak właśnie powinno się robić refaktoring.Osobne zadania na refaktor to patologia.Gość dosłownie robi best practice.
Nie uwzględniając tego w estymatach.
Estymacje są subiektywne i do tego punktowo zależne. Generalnie, jeśli się wyrabia to nie jest to problem. Ty powinieneś robić własne estymacje do swoich tasków, a jeśli robicie jakąś średnią jako team to przecież przez planning poker czy inne narzędzie Twoja estymacja podbije średnią i tak.
Dodatkowo, on w ogóle nie uwzględnia rozmów głosowych na Teams. Wszystko o czym dyskutujemy to piszemy, przez co komunikacja jest utrudniona. Tak samo podczas code-review. Jest to typ człowieka, że przez 30 minut będzie pisał epopeje w komentarzach, zamiast się ze mną zdzwonić i przegadać problem i wyjaśnić od razu.
Jako osoba która przeszła od juniora, przez mida, do seniora i staffa, a teraz C-level: rozmowy to największy pożeracz czasu, zabijasz koncentracji i brak audit trail!Asynchroniczna komunikacja ponad wszystko!Jak sobie wyjaśnicie coś w rozmowie to fajnie, macie dwie osoby co sobie coś wyjaśniły.Jak sobie coś napiszecie to lepiej: n+1 osób może to przeczytać (zasada zawsze pisania na channelu, a nie w DMach :)), łatwo wyszukać, a w przypadku code review pozostaje audit trail, nie to co rozmowa.Generalnie po rozmowie i tak powinieneś to wszystko spisać żeby był audit trail, więc czemu nie pisać od razu? Jeśli to nie P1 gdzie liczy się szybkość to też wolę pisać.Jedyne rozmowy dłuższe jakie mam to spotkania naszego Security Board Committee, ale tam mamy osobną sekretarkę która i tak spisuje co mówimy xD
Na Teams praktycznie codziennie świeci się do 18stej + w weekendy. Poza tym narzuca bardzo duże tempo pracy, że czuję że się nie wyrabiam. Mojemu kierownikowi przekazał, że "średnio sobie radzę".
No, ja też tak często mam, taka już rola SRE, staffa itd. że czasem się okiem rzuci na jakiś alert wieczorem między jednym odcinkiem Netfliksa z różową, a drugim.Pracowanie w weekendy to już gorzej, ale może sobie odbija w inne dni.Albo tak jak ja, w weekendy zdobywam sobie kredyty CPE z cyberbezpieczeństwa, coś co trzeba robić prywatnie, ale odpalam mocarnego kompa z pracy i w trakcie nudnych paru minut wykładu mogę sobie code review zrobić żeby mieć mniej roboty w poniedziałek.Generalnie brzmi jak spoko ziomek i pasjonat programowania. Taki prawdziwy haker. Tak długo jak wyrabia zdrowotnie na tym poziomie - a sam wiem, że to nie jest wcale tak dużo, nawet mając różową i dzieci, po prostu trzeba dobrze priorytety ustawić - to wszystko ok.Co do feedbacku to cóż, może po prostu rzeczywiście jesteś słaby jak na team tego typa, a szukasz dziury w całym. Jak po 7 latach uważasz, że refaktoring powinien być osobnym taskiem to trochę red flag dla mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Przerobiłem to samo w innej branży. U mnie była stara panna, która pracowała w tym miejscu prawie od 10lat i zachowywała się podobnie, a dodatkowo utrudniała mi dostęp do materiałów i informacji, żebym przypadkiem nie miał zbyt łatwo. Kiedy okazało się, że mimo to radzę sobie lepiej od niej, nawiązuję kontakty, dostaję premie i zbieram pochwały w tym z samej góry, a ona nie (turbo odpowiedzialna i specjalistyczna robota) to festiwal spierdolenia z jej strony wszedł na najwyższy level. Zaczęła mnie pomawiać, atakować mnie na spotkaniach zewnętrznych i wewnętrznych, wrzeszczeć, że mam jej o nic nie pytać, bo ona mi nic nie powie (pytania o sprawy służbowe), dzwonić z groźbami że zniszczy opinię o mnie, notować moje wyjścia do kibla itp. i ogólnie nastawiać resztę zespołu przeciwko mnie. Kończąc historię cały ten syf kosztował mnie dużo nerwów i zdrowia, na koniec usłyszałem, mimo, że był to ewidentny mobbing, że starej pannie "nie można było nic powiedzieć, bo ona zapierdala i jakby sobie poszła to kto by robił" i to ja się przeniosłem. Robię teraz chwilowo coś innego ale cieszę się, bo w końcu w normalnej atmosferze. A tamtemu nawet nie próbuj tłumaczyć, bo jak jest choć trochę podobnie zjebany jak ta moja koleżanka stara panna, to dla niego jesteś przede wszystkim zagrożeniem a nie współpracownikiem czy kolegą. A jak zaczniesz robić lepiej/szybciej niż on, to on bardziej dociśnie tempo i szybciej zacznie robić Ci czarny PR. Ogólnie możesz dla świętego spokoju spróbować zagadać z przełożonymi, ale sprawa jest i tak przegrana :)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@wpiot: Zapytałem się go kiedyś, czy możemy przegadać na Teams, to odpisał, że wszystko opisał w komentarzu. Mam wrażenie, że nie jest nauczony pracy zespołowej. Gość ma tak, że jest w stanie pół dnia pisać ze mną komentarze w Code Review aniżeli się zdzwonić i przegadać.
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clw7s6uzo01ifplussnaf46sa

Dodane: 15 maja 2024 - 14:11:33
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu