Jestem frajerem.Umówiłem się z koleżanką ze studiów na drugą randkę, tym razem u mnie (poprzednia na mieście).Przyszła zajebiście wystrojona: szpilki, rajstory, spódniczka, opięta bluzka. Pokazałem gdzie może zdjąć szpilki, ale zapytała czy może nie zdejmować, bo rzadko je zakłada i dobrze się w nich czuje.Gdy siedzieliśmy u mnie w pokoju i rozmawialiśmy to w pewnym momencie położyła mi rękę na mojej nodze i tak trzymała przez jakąś minutę.W kroczu mi tak nabrzmiało, że bałem się że rozsadzi mi spodnie.Mimo to nie potrafiłem zrobić tego kroku i ją pocałować. Podejrzewam i wtedy podejrzewałem, że ona tak inicjuje zbliżenie, ale nie potrafiłem nic zrobić. Do końca randki sobie rozmawialiśmy i w końcu odprowadziłem ją do samochodu, była bardzo miła ale widocznie lekko rozczarowana.Czuję się jak frajer.#zwiazki #przegryw

